Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Delikatność. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Delikatność. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 2 grudnia 2012

Fast- food znad Sekwany - recenzja "Tylko nie miłość"









„Tylko nie miłość” jest jak nieświeży hamburger z paryskiego McDonalds'a. Choć akcja filmu Nicolasa Cuche dzieje się w stolicy Francji, opowiadana historia ma niewiele wspólnego z  komediami romantycznymi w rodzaju „Delikatności” czy „Zakochanej bez pamięci”. „Tylko nie miłość” znacznie bardziej przypomina taśmowo zalewający nasze kina,  hollywoodzki fast-food. Film Cuche opowiada o mężczyźnie przynoszącym pecha każdej napotkanej kobiecie. Trudno oprzeć się wrażeniu, że fatum wisi również nad samym reżyserem. Mimo usilnych starań, przez cały film Cuche nie jest w stanie opowiedzieć choćby jednego żartu, który nie wzbudziłby poczucia głębokiego zażenowania.

(...)

Więcej w Dzienniku

wtorek, 23 października 2012

Umysł pochłonięty miłością - recenzja "Delikatności"




Film Davida i Stéphane’a Foenkinosów spełnia obietnicę zawartą w tytule. "Delikatność” pozostaje opowieścią dyskretną, odrobinę poetycką i rozkochaną w niuansach.
Film Davida i Stéphane’a Foenkinosów spełnia obietnicę zawartą w tytule. "Delikatność” pozostaje opowieścią dyskretną, odrobinę poetycką i rozkochaną w niuansach.

(...) W swoich najciekawszych fragmentach "Delikatność” potrafi jednak wznieść się ponad gatunkowe schematy. Francuskim reżyserom – niczym Michelowi Gondry’emu w zrealizowanym przed kilku laty "Jak we śnie” – udało się wiarygodnie przedstawić na ekranie pracę umysłu pochłoniętego miłością. Foenkinosowie z lubością podkreślają, że relacja między ich bohaterami pozostaje zupełnie irracjonalna. W wyczulonej na detal "Delikatności" istotne znaczenie zyskuje nawet reżyserska decyzja, by uczynić bohaterów przedstawicielami dwóch różnych narodowości. Szwedzkie pochodzenie Markusa  jeszcze bardziej podkreśla jego pozorne niedopasowanie do Nathalie.

Choć początkowo kochankowie pozostają wobec siebie bardzo nieufni, ostatecznie jednak decydują się podążyć za tajemnicą. W świecie urządzonym przez Foenkinosów to, co niewytłumaczalne, zostaje podporządkowane potędze impulsu. Aktem założycielskim dla przedziwnego związku bohaterów pozostaje namiętny pocałunek, na który decydują się przecież bez wyraźnego uzasadnienia. Reżyserzy "Delikatności” zdają się jednak stwierdzać, że w języku miłości nie istnieje pojęcie przypadku.

Więcej w październikowym FILMIE




W swoich najciekawszych fragmentach "Delikatność” potrafi jednak wznieść się ponad gatunkowe schematy. Francuskim reżyserom – niczym Michelowi Gondry’emu w zrealizowanym przed kilku laty "Jak we śnie” – udało się wiarygodnie przedstawić na ekranie pracę umysłu pochłoniętego miłością. Foenkinosowie z lubością podkreślają, że relacja między ich bohaterami pozostaje zupełnie irracjonalna. W wyczulonej na detal "Delikatności" istotne znaczenie zyskuje nawet reżyserska decyzja, by uczynić bohaterów przedstawicielami dwóch różnych narodowości. Szwedzkie pochodzenie Markusa  jeszcze bardziej podkreśla jego pozorne niedopasowanie do Nathalie.
Choć początkowo kochankowie pozostają wobec siebie bardzo nieufni, ostatecznie jednak decydują się podążyć za tajemnicą. W świecie urządzonym przez Foenkinosów to, co niewytłumaczalne, zostaje podporządkowane potędze impulsu. Aktem założycielskim dla przedziwnego związku bohaterów pozostaje namiętny pocałunek, na który decydują się przecież bez wyraźnego uzasadnienia. Reżyserzy "Delikatności” zdają się jednak stwierdzać, że w języku miłości nie istnieje pojęcie przypadku.
Film Davida i Stéphane’a Foenkinosów spełnia obietnicę zawartą w tytule. "Delikatność” pozostaje opowieścią dyskretną, odrobinę poetycką i rozkochaną w niuansach.





Film Davida i Stéphane’a Foenkinosów spełnia obietnicę zawartą w tytule. "Delikatność” pozostaje opowieścią dyskretną, odrobinę poetycką i rozkochaną w niuansach.
Film Davida i Stéphane’a Foenkinosów spełnia obietnicę zawartą w tytule. "Delikatność” pozostaje opowieścią dyskretną, odrobinę poetycką i rozkochaną w niuansach.
Film Davida i Stéphane’a Foenkinosów spełnia obietnicę zawartą w tytule. "Delikatność” pozostaje opowieścią dyskretną, odrobinę poetycką i rozkochaną w niuansach.