czwartek, 30 maja 2013

W pół drogi - recenzja "Od czwartku do niedzieli" Domingi Sotomayor




„Od czwartku do niedzieli” ma w sobie zagadkową sprzeczność. Reżyserka Dominga Sotomayor pozostaje jednocześnie pełną świeżości debiutantką i zmanierowaną prymuską. Chilijska twórczyni podporządkowuje schematy klasycznego kina drogi rygorom latynoamerykańskiego minimalizmu. Przestylizowanemu, rozsmakowanemu we własnej monotonii „Od czwartku...” nie sposób jednak odmówić pewnej doniosłości. W filmie Sotomayor relacja ze zwyczajnej wycieczki za miasto zamienia się w bolesną kronikę rozpadu rodziny. Chilijska reżyserka okazuje się na tyle dojrzała, by nie krytykować otwarcie bohaterów, nie oceniać sprzecznych racji i nie prowokować gwałtownych kłótni. 

(...)

Więcej na łamach Dziennika
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz